obecnie
19° C
jutro
25° C
djkubus
Czy wybierasz się na wakacje?



Ostatnio na forum

  • Cyrk bez zwierząt?
    40 wyświetleń
    6 odpowiedzi
  • Pan Bóg i wódka.
    1660 wyświetleń
    4 odpowiedzi
  • RST Pub - Wasze opinie :)
    3584 wyświetleń
    10 odpowiedzi
  • Rowerzystka ze Stali - Kla...
    1338 wyświetleń
    11 odpowiedzi
  • Muzeum Kedywu Armii Krajow...
    47 wyświetleń
    1 odpowiedzi
  • Miasto w którym zwalcza si...
    3627 wyświetleń
    22 odpowiedzi
  • Opozycja - Stalowa Wola.
    6358 wyświetleń
    87 odpowiedzi
Przejdź do forum

Stalowowolanka zbiera na leczenie po piracie drogowym. Pomóżmy!

21 maja 2018 20:16, autor: zomo
Ma 21- lat. Została potrącona przez młodego kierowcę. Chciałaby móc normalnie chodzić. Zbiera na leczenie i rehabilitację.

Studiuję (a właściwie studiowała) na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie, a jej największą pasją był taniec, dopóki pewnego tragicznego popołudnia nie zawalił się jej świat.

W niedzielę 7 stycznia 2018r., gdy wracałam z kościoła w centrum Stalowej Woli wraz z Mamą i młodszym Braciszkiem zostaliśmy potrąceni na oświetlonym przejściu dla pieszych przez młodego kierowcę jadącego z szaloną prędkością. Cała moja rodzina trafiła do szpitala, w którym zadecydowano o operacji prawej nogi u mnie oraz jamy miednicy u mojej Mamy. - relacjonuje Angelika

Prawie straciła nogę

Pierwsza operacja miała na celu uratowanie nogi przed amputacją i protezą. Polegała przede wszystkim na rekonstrukcji i naprawie więzadeł, otwartym zespoleniu kości piszczelowej dwoma tytanowymi śrubami, usunięciu ciał wolnych oraz rozległego krwiaka. Śruby i blizny zostaną na zawsze.

Kolejny raz na oddział ortopedii trafiła w celu wykonania punkcji z powodu nasilającego się bólu. Następnie przeszła ośmiotygodniową rehabilitację w kilku szpitalach. Niestety, niewiele ona pomogła, a jej stan zdrowia wciąż się pogarszał.



Po parunastu tygodniach nieefektywnej i ogromnie bolesnej rehabilitacji rozpoznano u Angeliki m. in.: artrofibrozę kolana prawego, zaniki mięśni, stan zapalny, liczne zrosty wewnątrzstawowe, pękniętą chrząstkę stawową, chondromalację kłykcia przyśrodkowego kości udowej i piszczelowej itd...

Kilkanaście tygodni rehabilitacji niewiele dały

Po powrocie do domu podjęła kolejne próby rehabilitacji, ale nadal ciężko było jej chodzić bez kul, nie zginała nogi powyżej 63 stopni (żeby siedzieć normalnie na krześle potrzebujemy 90, aby wejść po schodach - około 100).




Zapadła decyzja o drugiej operacji

21 kwietnia Angelika poddała się drugiej operacji, która miała zakończyć cierpienie. Niestety, w wyniku komplikacji pooperacyjnych oraz rzadkiej przypadłości jaką jest artrofibroza, kolano zaczęło zarastać patologicznie już po 3 dniach od operacji.



Mama także potrzebuje leczenia

Przez cały ten czas opiekują się Angeliką jej mama oraz Bracia. Rodzice do tej pory przeznaczali wszystkie oszczędności na jej leczenie, podczas gdy Mama sama pilnie potrzebuje rehabilitacji po wypadku.

Od czasu wypadku Angelika stale przyjmuję silne leki przeciwbólowe, nie porusza się samodzielnie: po kilkunastu tygodniach jeżdżenia na wózku nauczyła się chodzić za pomocą balkonika, a następnie kul. Niestety, nie jest w stanie pokonywać dłuższych dystansów, dlatego też musiała zrezygnować ze studiów, pracy i projektów naukowych, a każde wyjście z domu jest dla niej jak wyprawa na księżyc.



Nie marzy już o tym, że wróci do Zespołu tanecznego i folkloru, ale wciąż chciałaby mieć możliwość ukończenia studiów, wykonywania prostych, codziennych czynności bez pomocy najbliższych czy wyjścia na spacer z psem. Odzyskała ruchomość w prawej ręce, nie poddaję się i walczy każdego dnia, ale dalej nie może normalnie chodzić.

Angelika bardzo prosi o finansową pomoc. Pieniądze zamierzam przeznaczyć przede wszystkim na rehabilitację w dobrym ośrodku (i potem w domu), zakup niezbędnego sprzętu ortopedycznego, leczenie Mamy oraz spłatę długów za operacje - mówi Angelika

Jestem wdzięczna za każdą złotówkę i ciepłe słowo. Mam świadomość, że moje życie już nigdy nie będzie takie samo, ale chciałabym mieć szansę dalszej walki o powrót do zdrowia. Z góry serdecznie dziękuję! - dodaje nastolatka.



,,Nigdy nie wiesz jak silny jesteś, dopóki bycie silnym to jedyny wybór jaki ci pozostał” :)



Link do zbiórki:

Komentarze czytelników (0)
Do tej zawartości nie ma jeszcze komentarzy.