obecnie
21° C
jutro
18° C
 djkubus
Czy korzystasz z 500 plus?


Ostatnio na forum

  • A clips, addict, criterion...
    4 wyświetleń
    0 odpowiedzi
  • Initially order: nutrition...
    6 wyświetleń
    0 odpowiedzi
  • Wycieczka do Turcji :)
    727 wyświetleń
    0 odpowiedzi
  • AND Computers czy Komputronik?
    5168 wyświetleń
    7 odpowiedzi
  • Prezent na Wielkanoc
    2328 wyświetleń
    7 odpowiedzi
  • Telepizza - Stalowa Wola.
    3203 wyświetleń
    2 odpowiedzi
  • Wybór telewizora
    1344 wyświetleń
    3 odpowiedzi
Przejdź do forum

Witaj w domu, Bohaterze!

7 października 2019 14:01, autor: stalowawola.pl
– Witaj nasz Bohaterze w domu! Witaj w domu ty, który swoją młodość, swoją odwagę, heroizm, miłość złożyłeś na ołtarzu naszej wolności. Ty, który, nie żałując swego życia, walczyłeś o to, abyśmy dzisiaj mogli mówić o wolnej, niepodległej Polsce i cieszyć się z prawdziwej niezawisłości naszej Ojczyzny – mówił Lucjusz Nadbereżny prezydent miasta Stalowej Woli podczas uroczystości pogrzebowych śp. kpt. Tadeusza Gajdy ps. „Tarzan”. 5 października polski żołnierz podziemia niepodległościowego, kapitan, żołnierz Armii Krajowej (NOW-AK), dowódca oddziału partyzanckiego Narodowego Zjednoczenia Wojskowego na Rzeszowszczyźnie spoczął z honorami na Cmentarzu Wojennym w Rozwadowie.

Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się już w piątek. Trumna śp. kpt. Tadeusza „Tarzana” Gajdy wystawiona została w kościele pw. Matki Bożej Szkaplerznej w Stalowej Woli-Rozwadowie. Wieczorem odbył się patriotyczny montaż słowno-muzyczny w wykonaniu uczniów PSP nr 11 im. Szarych Szeregów w Stalowej Woli oraz SSP nr 1 im. Armii Krajowej w Stalowej Woli.

Msza Święta pogrzebowa sprawowana była już w sobotę, a przewodniczył jej ks. bp. Edward Frankowski. Wojskową asystę honorową podczas pogrzebu pełnił 16 Tczewski Batalion Saperów, a o oprawę muzyczną ceremonii pogrzebowej zadbała Grupa Rekonstrukcji Żołnierzy Wojska Polskiego „Wrzesień 1939” wraz z Orkiestrą Wojskową z Radomia. Po Mszy św. kondukt żałobny przeszedł ulicami Rozwadowa na Cmentarz Wojenny, gdzie miała miejsce ceremonia pochówku.

– 14 października 1946 roku w więzieniu przy Montelupich w Krakowie kat strzela do ofiary. Ta jedna kula, która przechodzi przez ciało naszego bohatera kończy młode, piękne, polskie, tragiczne życie. Dla kata, który swoją czynność wykonuje w sposób masowy, ofiara nie ma żadnego znaczenia, nawet nie wie, że ma do czynienia z patriotą, bohaterem, oficerem, Polakiem, wspaniałym człowiekiem, bo dla niego i dla tych, którzy byli prześladowcami oni nie byli bohaterami, nie byli Polakami, nie byli nawet ludźmi. Dla nich należało naszych bohaterów wyjąć spod prawa i zamordować, a potem zakopać tak, żeby potem nikt nie mógł nigdy do nich dotrzeć – mówił podczas uroczystości pogrzebowych prof. Krzysztof Szwagrzyk, wiceprezes IPN-u.

Świat jednak o nich nie zapomniał. – Katom wydawało się, że zakopując w ziemi to, co jest najszlachetniejsze, świat zapomni, ale diamenty zakopane w ziemi błyszczą – mówiła Janina Sagatowska Senator RP.

– Mocno wierzę, że w społeczności lokalnej, w życiu narodu są takie chwile, które mogą spowodować nowe tchnienie, nowe życie. Pomimo, że pochylamy się nad grobem, widzimy światło. Jako chrześcijanie odczuwamy i wierzymy w zmartwychwstanie. Są takie momenty, które są w stanie nam, Polakom przywrócić godność, która przez wiele lat była podeptana – mówił Lucjusz Nadbereżny prezydent miasta Stalowej Woli. – Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy, ale tylko wtedy, kiedy w nas żyje pamięć o naszych Bohaterach, o tych, którym dzisiaj zawdzięczmy nasze życie – dodał włodarz miasta.

Prezydent podziękował wiceprezesowi IPN, że dzięki pracy Instytutu przywraca się godność wielu osobom, a rodzinom – bliskich, o losach których nic nie wiedziano.

Flagę z trumny przekazano dzieciom śp. kpt. Tadeusza Gajdy – Zofii i Andrzejowi, a następnie w grobie złożono szczątki bohatera.

Na zakończenie uroczystości głos zabrał syn „Tarzana”: – Z czystym sumieniem i odwagą mogę powiedzieć, że bohater tego regionu wrócił do swoich. Drogi ojcze, odmówili ci sławy i życia, nagrodą było ci wygnanie, cela betonowa, kule w głowę i pierś. Wiem, że na śmierć wychodziłeś z godnością oraz z pokojem jak przystało na człowieka niezłomnej postawy. Miałem 2 lata, kiedy komunistyczni oprawcy zamordowali cię w więzieniu Montelupich w Krakowie. Z siostrą Zofią nie było nam dane dorastać przy twoim boku, wspólnie cieszyć się sukcesami i wspierać w trudnych chwilach. Budziłeś w nas podziw i szacunek budowany wyłącznie na wspomnieniach matki. Przez wiele lat nie miałeś swojej mogiły i oznaczonego grobu. Dziś wróciłeś w czci i chwale do swojego domu – powiedział Andrzej Gajda.

Organizatorem uroczystego pochówku był Lucjusz Nadbereżny prezydent miasta Stalowej Woli wraz z Instytutem Pamięci Narodowej Oddział w Rzeszowie, Fundacją „Biografie Codzienności” oraz Rodziną śp. kpt. Tadeusza Gajdy. Współorganizatorami byli: 16 Tczewski Batalion Saperów z wojskową asystą honorową, Nadleśnictwo Rozwadów, Polski Związek Łowiecki, Polski Związek Łowiecki Zarząd Okręgowy w Tarnobrzegu. W uroczystościach wzięły też udział: Orkiestra Wojskowa z Radomia, Wojska Obrony Terytorialnej, Grupa Rekonstrukcyjna Żołnierzy Wojska Polskiego „Wrzesień 1939”, Grupa Rekonstrukcji Historycznej im. płk. Tadeusza Zielenieckiego Majdan Obleszcze, Kowale z Borowa w Mundurach 24 Pułku Ułanów Kraśnickich, Grupa Rekonstrukcji Historycznej im. Wojciecha Lisa „Mściciela”, Grupa Rekonstrukcji Historycznej Zakłady Południowe, Chorągiew Rycerstwa Ziemi Sandomierskiej, a także poczty sztandarowe stalowowolskich szkół, klas mundurowych, Strzelców i Harcerzy. Kompanię Honorową wystawił 16 Batalion Saperów.

KIM BYŁ TADEUSZ GAJDA?

Tadeusz Gajda urodził się 15 lutego 1924 w Charzewicach, Syn Józefa i Marii z domu Łuczak. Ukończył szkołę powszechną i trzy klasy w Państwowym Gimnazjum im. Stefana Czarnieckiego w Nisku. W 1941 r. wstąpił do Narodowej Organizacji Wojskowej w Nisku. Latem 1943 r. rozpoczął konspiracyjny kurs podchorążych, który ukończył u Franciszka Przysiężniaka „Ojca Jana”. Brał udział w walkach toczonych w ramach niemieckiej operacji przeciwpartyzanckiej „Sturmwind I”. Od września 1944 r. poszukiwany był przez NKWD i Urząd Bezpieczeństwa. Celem uniknięcia aresztowania zgłosił się do służby w Ludowym Wojsku Polskim. Przydzielono go do X Sudeckiej Dywizji Piechoty, zdezerterował i powrócił do Niska.

W 1945 w kwietniu przydzielono go do dyspozycji ppor. Mariana Szymańskiego, komendanta Narodowej Organizacji Wojskowej NZW na powiat Tarnobrzeg. Po śmierci Szymańskiego Gajda objął jego stanowisko. Na polecenie „Ojca Jana” sformował oddział leśny. Do końca czerwca 1945 roku miał pod swoją komendą blisko 50 żołnierzy.

Oddział Tadeusza Gajdy m.in. ochraniał ludność wiejską przed samowolą władzy komunistycznej, rozbrajał posterunki Milicji Obywatelskiej oraz organizował akcje związane z koniecznością zapewnienia środków finansowych na zaprowiantowanie oddziału i zapomogi dla rodzin partyzantów osadzonych w więzieniach czy poległych.

Od lutego 1946 r. był dowódcą obwodu 3 Pogotowia Akcji Specjalnej Inspektoratu NZW „Tatar”, który obejmował powiaty: Dębica, Mielec, Tarnobrzeg i Tarnów. Aresztowany został 7 sierpnia 1946 r. przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Krakowie skazano go na karę śmierci i wyrok wykonano 14 października 1946 r. w więzieniu przy ulicy Montelupich w Krakowie.

Sąd Wojewódzki w Tarnowie 8 listopada 1991 r. unieważnił wyrok. „Tarzan” został zrehabilitowany za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego i pochowany na Cmentarzu Rakowickim. Jego szczątki zostały odnalezione w wyniku prac ekshumacyjnych w 2017, a o ich identyfikacji poinformowano publicznie 4 października 2018.

Rok po tych wydarzeniach prezydent miasta Stalowej Woli Lucjusz Nadbereżny wraz z Instytutem Pamięci Narodowej Oddział w Rzeszowie, Fundacją „Biografie Codzienności” oraz Rodziną śp. kpt. Tadeusza Gajdy zaprosili na uroczystości pogrzebowe śp. kpt. Tadeusza Gajdy, ps. „Tarzan”, by oddać mu należną cześć.


Komentarze czytelników (0)
Do tej zawartości nie ma jeszcze komentarzy.